Legendarny Patrol Nissan Michała Bartosiaka


Słów kilka dlaczego Legenda? Jeden z pierwszych Patroli przerabianych/robionych od początku do końca w 2000r. Dużo opowiadań :) dużo wiedzy użytkownika.

 

Najpierw kilka słów o Michale dla tych co go nie znają :).

Michał Bartosiak

Urodzony w czasach dinozaurów, paproci, skrzypów i widłaków .

Fan „Trylogii” i Tytusa Romka i Atomka.

Pierwszy kontakt czynny z offroadem nawiązał w 1984 roku – podróżując Gazem67 Czapajew jako balast u super gościa pseudo „Pająk” w rajdzie Polskie Safari.

Od tego czasu pasję i szaleństwo rozwijał w tempie ekspresowym.

Poznał super ludzi, którzy przygarnęli  jak swojego i  stał się członkiem nieformalnej Grupy Błotniak.

I wtedy zaczęła się jazda. Pierwszy kupiony super połykacz bezdroży UAZ 69 – rozebrany do ostatniej (lub pierwszej) śrubki – ujrzał światło dzienne po 9 miesiącach intensywnych prac.

Potem przyszła pora na bezawaryjnego Nissana Patrola MQ160 i  kolejno w swojej stajni ujeżdżał:

Jeepa Cherokee 2,5 td (tak z silnikiem VM ), Nissan Terano II 2,4 benz, Jeep Grand Cherokee ZJ 4,0l,  oraz aktualnie posiadacz Patrola Y61 GR.

Wieloletni członek Wertep Klubu , przez kilka lat sekretarz. Współorganizator rajdów Wertep, Wertepiada, Dzień Niepodległości. Uczestnik wielu edycji Wertepów, Mazowieckich Bezdroży, uczestnik pierwszej ogólnopolskiej edycji rajdu Kałużewo, uczestnik kilku edycji Expedycji Kaszubia, uczestnik  rajdów Żelazna,  Mazurskie Wertepy, Kozackie Wertepy .

Jako jeden z pierwszych Polaków – uczestnik wraz z kolegami  – Maratonu Monachium-Wrocław,

Wielokrotny uczestnik wypraw na Ukrainę.

Obecnie związany  z LandCruiserAdventureClub – organizator imprez turystycznych , twórca wielu roadbooków i tras o-r.

Instruktor jazdy o-r w Autodrom4x4 jak   i TMPL.

Właściciel firmy „TRAWERS.EU”

Jeździ wszelkiej maści samochodami terenowymi  – kocha wszystkie prawdziwe samochody 4×4.

Nissan Patrol 160

A teraz do sedna sprawy :) czyli to na co wszyscy czekamy Michał o swoim Patrolu:

 

Mój Patrol jest to egzemplarz z 1987 roku z silnikiem 3,3 diesel bez turbiny (czyli jak mówi poeta wolnossący ) – buda krótka, z hard – topem. Kupiłem go w 1999 roku w paŸpaździerniku w stanie ogólnym dobrym. Oczywiście był to egzemplarz standardowy, na wąskich oryginalnych 16′ kołach, bez żadnych dodatków z klasycznie pordzewiałymi ramami tylnych okien odsuwanych.
Przy kupnie właściwie sprawdziłem go bardziej pod kątem kompletności i legalności pochodzenia, mniej zwracając uwagę na np. stan blacharki czy wyjącą niemiłosiernie skrzynię biegów. Jednak zakładałem, że bez specjalnej ingerencji przejeżdżę nim do następnej wiosny i dopiero wtedy wezmę się za poprawki – samochód z moich założeń miał być rodzinnym samochodem do turystyki, wypraw i oczywiście codziennej eksploatacji w mieście jako bezpieczny czołg.
Utopienie Patrola w Wiśle w Styczniu 2000 roku i wyszarpywanie go bokiem przez dwie inne terenówki zaowocowało całkowitym popękaniem zbutwiałych mocowań nadwozia do ramy i odkryciem miejsc już skorodowanych a przedtem niewidocznych. Jedna uwaga dotycząca kupna -najważniejsza jest rama i mechanika ( to jest moje zdanie ) budę zawsze jakoœ można połatać. Kupując samochód „nastoletni” trzeba się oczywiście nastawić na dodatkowe wydatki bo przecież nikt nie sprzeda wam wyremontowanego , wychuchanego cudeńka za cenę starego trupa – nie wierzcie w super okazje takie nie istnieją – myślcie kategoriami stać mnie na takiego trupka ale za to wszędzie wjadę , nawet utopię go bez większego stresu w lodowatej wodzie i siedząc w środku, z nogami zamoczonymi do kolan będzie się cieszyli że to nie jest dwuletni Cherokee (poza tym Czirokezem byœm nigdy nie odważyli się tego zrobić).
Przesiadając się do Patrola , z osobowego samochodu i np. benzyniaka, będziecie zniechęceni panującym w nim hałasem, łomotem i twardością zawieszenia oraz całą masą dodatkowych atrakcji typu wibracje w okolicach drzwi, dachu, czy błotników przednich. Dlatego przed pocięciem go na żyletki spróbujcie poszukać tych œświerszczy: – częstym i strasznie denerwującym hałasem,(bardzo ostrym i sprawiającym wrażenie jakby dochodził od płyt osłonowych silnika i skrzyni biegów) jest rezonans rury łączącej filtr powietrza z chwytem w błotniku – plastikowe spinki potrafią wypaśœć powodując tłuczenie tego chwytu o wewnętrzne poszycie błotnika (szczególni wyraŸne przy dodawaniu gazu) – pomogą tu blachowkręty O 8 lub na szybko demontaż harmonijkowej rury od filtra powietrza. Następnym paskudnym dźwiękiem są wibracje powstające przy jeździe z prędkościami powyżej 80 km/h a słyszalne w okolicach zawiasów drzwi – nic bardziej mylnego – to wpada w wibracje plastykowa atrapa przednia – pomaga na takie dictum podłożenie gumowych podkładek pod kołki mocujące atrapę do nadwozia, pasa przedniego ( można je zrobić tnąc zwykły przewód igelitowy O 10 na rurki dł. około 1,0 cm ) zapewniam – cudowny lek.
Przystępując do remontu nadwozia Patrola nie trzeba się przerażać, jest to trochę lepszy gazik a co za tym idzie podobnie skonstruowany – blaszane nadwozie, sztywne mosty , resory piórowe, grubaœna rama ( przed kupnem dobrze jest obejrzeć ją z kanału, czy nie była, prostowana, cięta i spawana, rdza nie powinna jej żreć i bardzo szkodzić ponieważ jest naprawdę solidna).

nissaninter2
Demontaż nadwozia jest prosty i zadziwiająco szybki : mając dach nad głową, dużo chęci i samozaparcia jedna osoba jest w stanie całkowicie rozbroić Patrola w 12 godzin – do zdjęcia budy potrzebny będzie solidny bloczek lub „widlak” ponieważ nadwozie trzeba unieść dosyć wysoko ponad silnik. Elektryka jest skonstruowana tak sprytnie, że po rozpięciu kilku kostek wiązki zostają częściowo w nadwoziu, częściowo w ramie i nic nie trzeba ciąć  (pod warunkiem, że jakiœ elektryk artysta nie wykonał dodatkowych poprawek). Oczywiście przed zdjęciem nadwozia dokonujemy solidnego przeglądu stanu uzębienia przy pomocy młotka i przecinaka, waląc ile wlezie w newralgiczne punkty budy. Najczęściej korodują :
1. Mocowanie nadwozia do ramy pod nogami kierowcy i pasażera dookoła œśrub mocujących- sprawdzamy wstępnie od góry unosząc dywaniki a potem z kanału zaglądając pod wspornik ramy i dzióbiąc œśrubokrętem aż do bólu – korozja wokół poduszek, spękania blachy ( a oryginalnie jest jej tam aż trzy warstwy) – kwalifikuje te rejony do naprawy.
2. Mocowanie nadwozia do ramy za siedzeniem kierowcy i pasażera – sprawdzenie i weryfikacja jak wyżej.
3. Mocowanie nadwozia do ramy z tyłu – tylna belka .
4. Nadkola przednie ich „tylna” częœć – czyli od strony przedziału pasażerskiego i silnikowego, szczególnie wszelkie ranty i zgrzewy.( młotek , młotek ,młotek).
5. Nadkola tylne , ranty i łączenie z podłogą, miejsce wzmocnienia do pasów bezpieczeństwa, (słynne dziwne ucho).
6. Progi , wewnętrzne poszycia i wzmocnienia pod poduszki podłogi.
7. Podłoga bagażnika – płaty za nadkolami.
8. Pas przedni , z kierunkowskazami jest prosty , łatwy do dorobienia ( radzę pomalować proszkowo – taniej niż u lakiernika samochodowego a zabezpieczenie antykorozyjne rewelacyjne – cena lakierowania , z piaskowaniem i podkładem cynkowym – 60 pln za cały element) .
9. Poszycie zewnętrzne łatwo ocenimy wkładając palce w wygniłe na wylot purchle, przednie błotniki odkręcane – tylne spawane.
10. Podszybie ocenimy po wyjęciu szyby – ale ostrożnie bo szklana stłuczka może przyprawić o siwiznę.

podwozie
To chyba najczęstsze miejsca korozji. – można pokusić się o sprawdzenie ich przed kupnem ale chyba sprzedawca nie będzie szcz궜liwy widząc młotek w waszych rękach i wyraz twarzy zabójcy.
Dorobienie nadkoli plastykowych – dwa miejsca w Warszawie; typ nowy zaokrąglony (cena ~50 pln /szt) – warsztat na Okęciu w rejonie ul: Mineralna , Długopolska , Skibicka – dorabiają zderzaki , spojlery nadkola itp. -tanio ale niezbyt terminowo i solidnie- wymagają popędzania i suszenia głowy. Inne solidniejsze żródło to warsztat naprawy zderzaków na ul Radzymińskiej 215 (tel 679 97 23)- posiadają formy do starego , bardziej kanciastego typu nadkoli ( cena ~30 – 40 pln/szt). Poza tym naprawiają i dorabiają wszelkie pomysły – kwestia dogadania i ceny. Mają też nadkola do Jeepów Wranglerów TJ i YJ szerokie – na 10′ koła i standardowe do 8′. Mogą dorobić również Snorkele i naprawić popękany czy połamany Hard-top (widziałem zreanimowany od Toyoty Land Cruiser FRP TOP HZJ 70.) .
Regeneracja resorów i wszelkie ich naprawy , łącznie z wymianą i dorobieniem tulei -warsztat Franciszka i Tomasza Burzymowskich – nie pamiętam cen ale jakość i solidność usług nie najgorsza.
Chętni założenia tuleji elastomerowych mogą je zamówić u p.Miszela w Sopocie – namiary 0 604 839 292 – posiadają również jakieœ komputery do samochodów. Przy okazji resorów – stabilizator przedniej osi – jego końcówki wytarte , wyrobione czy wytłuczone – drążki pionowe i gumy pasują od poczciwego Żuka są ciut dłuższe ale można œmiało zakładać na pewno będą działały ( sklep Żuka na Madalińskiego – cena kpl -2 szt -drążki , gumy , podkładki , tulejki gumowe, nakrętki i nawet zawleczki wszystko razem ~60 pln).
Rury osłonowe, bumpery , kangury, czy jak kto je tam zwał – wiadomo o co chodzi -warsztat przy ul. Łopuszańskiej . Wszelki prace typu piaskowanie, odrdzewianie malowanie proszkowe różnych konstrukcji np. bagażniki dachowe, felgi, czy ramy – polecam zakład na ul . Rosy 8 tel. 642 19 19 – mimo różnych opinii ja miałem wszystko robione szybko i bardzo solidnie – cena 1 m2 powłoki wynosi 60 pln + Vat.( w skład tego metra wchodzi piaskowanie , lakier cynkowy antykorozyjny i lakier nawierzchniowy ,oczywiście proszkowy we wszystkich kolorach tęczy , połysk , mat czy półmat). Felgi 15′ – piasek +lakierowanie 60 pln/szt.
Linki odciągowe – Zakład produkcji plandek ul. Sokołowska – linka celna ( tj. plecionka w osłonie polietylenowej ) mb ~4 zł. Do naciągnięcia polecałbym śruby rzymskie stosowane w żeglarstwie do naciągania want – drogie po około 60 pln/szt ale chromowane i z nakrętkami kontrującymi.

Halogeny, wszelkie szperacze czy dalekosiężne lampy drogowe przednie czy dachowe najlepiej stosować jednak krajowe – są mniej efektowne ale maja też mnóstwo zalet : są tańsze , wiec gdy zerwie nam je gałąź to jakoœ przebolejemy oraz nie kuszą tak bardzo złodziei. (potrafią oni halogeny np. Helli czy Cibie zdjąć razem z bagażnikiem dachowym – czego osobiście doświadczyłem pewnego pięknego poranka) cena ładnych dużych lamp produkcji Wesem O ~ 20 cm kształtuje się w okolicach 40 -50 pln sklepy prywatne ( np. Grójecka między Dickensa a Korotyńskiego).
Snorkel wykonujemy samodzielnie z kształtek hydraulicznych PCV O 65 – możemy zastosować metodę na wcisk przy użyciu kształtek z gumowymi oringami uszczelniającymi lub kleić specjalnym klejem do klejenia chemicznego. Potrzebne będą odcinki rury prostej 2 szt ~20 cm, 1 szt dł. ~30 cm wzdłuż słupka dachowego „A” czyli przy przedniej szybie 2 kolana < 450 i 2 kolana < 900 ew. 1 kolano <90 i Grzybek na zabezpieczenie od opadów atmosferycznych. Wycinamy otwór O 80 w poszyciu błotnika lewego i w wewnętrznej częœci wkładamy uszczelkę ( która dorabiamy samodzielnie – pomysł na wykonanie = inwencja twórcy), zabezpieczamy antykorozyjnie i całoœć montujemy do słupka za pomocą uchwytów do tychże rur kanalizacyjnych. Do zamontowania uchwytów stosujemy tulejki mosiężne z wewnętrznym gwintem , które mocuje się w wywierconych uprzednio otworach , stosując nitownice do nitów zrywanych. Można też zastosować otwory po zdemontowaniu firmowej anteny i solidne blachowkręty.
Tak powstawał mój obecny pożeracz terenu , a przede mną dalsze modyfikacje: kupno i montaż wyciągarki, nowa przednia rura, podniesienie budy (body lift) i modyfikacje zawieszenia – stała wymiana gum w resorach już mnie nudzi.

patrol3 m4 pat93 Nissan Patrol 160 patrol1 patrol4 nissanywisla patrol2 nissan nissanaug nis_6_z_katami