Jak spędzają Dzień Niepodległości Edyta i Radek?


Każdy na swój sposób świętuje Dzień Niepodległości. Jedni idą na marsz ,inni z przyczepionymi flagami do roweru udają się na wycieczkę, kolejni przed telewizorami, a inni, tacy jak my jadą na rajd.

dsc_0413

Do Bełchatowa wybraliśmy się dzień przed imprezą. Pogoda typowo jesienna.. trochę deszczu trochę śniegu, ale nawet najgorsze warunki nie mogą odstraszyć prawdziwych offroadowców. W czwartek zostaliśmy ugoszczeni przez jednego z organizatorów , Marka i Sylwi.  Już po przekroczeniu progu czuć było rajdową atmosferę. Cała rodzina z uśmiechem zaangażowana w organizację rajdu.  Gotowanie grochówki,  przygotowywanie nagród dla uczestników, ładowanie krótkofalówek, kompletowanie naklejek i dbanie o dopięcie każdego szczegółu.

dsc_0389

Przygotowywanie do rajdu zaczyna się już 2 miesiące wcześniej.  Pozwolenia na wynajęcie terenów, miejsce na bazę rajdu, pozyskiwanie sponsorów itd.

Wyrowisko to rajd dla każdego, ze względu na liczne klasy. Turystyk dla seryjnych samochodów, Turystyk-Pro dla samochodów po lekkich modyfikacjach z wyciągarką, Extreme-elektryk, Extrem-mechanik  oraz klasa dla Quadów.

W sumie na starcie pojawiło się ponad  130 załóg z całej Polski. Od samego rana odprawa zawodników i start. Pierwsi ruszyli zawodnicy na Quadach. Mieli do pokonania najgorszy teren. Miejscami zanurzeni po klatkę piersiową musieli ciągnąć swoje maszyny. Klasa turystyk i turystyk PRO miała prolog blisko bazy rajdu. Fajny teren strome podjazdy, strome zjazdy, ostre zakręty i to wszystko na czas. Czas z dwóch OS-ów  liczył się w klasyfikacji generalnej, w przypadku gdy załogom udało się zebrać taką samą liczbę pieczątek. Klasa Extrem udała się na OS na sporej piaskarni. Ciekawy pomysł na czasówkę. Bardzo grząsko, ostre podjazdy, strome trawersy, które zmieniały się po każdym przejeździe.  Było na co popatrzeć.

Po OS-ach załogi ruszyły zbierać pieczątki, a zebranie ich nie było wcale łatwe. Bełchatowski teren nie rozpieszcza. Ostatnim razem biegając z kamerą wpadłem w bagno po pas i jeden z organizatorów musiał mnie wyciągać.. tak było i tym razem. Tam gdzie wydaje Ci się, że możesz bezpiecznie wejść wpadasz w bagno po pas. Zawodnicy mieli 6 godzin na walkę z pieczątkami.  W klasie turystycznej  niektórym załogom udało się zebrać komplet pieczątek. Dużo trudniej było w pozostałych klasach. Jest w Bełchatowie takie miejsce jak Bugaj, to tam rozgrywa się największe piekło dla kierowców. Jedno wielkie bagno i drzewa, które kładą się po podpięciu wyciągarki.

Udało Nam się namówić znajomych z grupy MudProject, aby spróbowali swoich sił w Wyrowisku, zwłaszcza ze tego dnia odbywało się klika rajdów w Polsce, które brali pod uwagę. Asia i Wojtek dzielnie wywalczyli w turystyku drugie miejsce, a Wojtek i Marek startując prawie seryjnym samurajem w klasie extrem-elektryk pokazali klasę zajmując trzecie miejsce! Przed imprezą zadzwonił do mnie Wojtek i mówi, że zastanawia się miedzy Tur-pro, a Extrem. Oczywiście namówiłem go na większy hardcore. Gdy wrócli 10 minut przed upływem końcowego czasu, czułem ich spojrzenia na sobie, na szczęście trzecie miejsce wynagrodziło im ich zmęczenie po tych 6ciu godzinach w bagnie po klamki.

 To jedna z imprez na której widać , ze jest zrobiona z sercem i dla ludzi po to by świetnie się bawili i po całym dniu powiedzieli „ Było warto przejechać 200km ,to najlepszy rajd na jakim byłam w życiu” Takie słowa usłyszałam od jednej z uczestniczek. No i wcale się nie dziwię.

To jeden z niewielu rajdów na którym nie brakuje po prostu niczego.  Podczas rajdu organizator zapewnił pomoc okolicznych mechaników, serwis LPG, pogotowie akumlatorowe, mycie pojazdów oraz bezpieczne ściągniecie do bazy w razie awarii.

Bełchatowska Grupa Offroafowa to ludzie którzy kochają organizować rajdy ale przede wszystkim uwielbiają pomagać. I tak też było tym razem.

Na tej edycji wspieraliśmy Fundację Przystań oraz Diabeciaki.  Za grosze mogliśmy posmakować  różnych słodkości, zrobić zdjęcia w foto budce i zbadać poziom cukru we krwi. Fundacja zebrała 3500zł podczas rajdu.

Podobał mi się pomysł organizatorów, aby jako miejsce na bazę rajdu wynająć  miejscową dyskotekę 😉 Duży obiekt, w środku ok 20stopni, można spokojnie usiąść ogrzać się, napić się kawy i coś zjeść.  A  po rajdzie zatańczyć,  bo organizatorzy zadbali nawet o DJ-a J.

 dsc_0330

A na koniec to co chyba wszyscy lubią chyba najbardziej . Czyli nagrody. A było ich sporo.

Za każde 1-sze miejsce w każdej klasie jest wyciągarka, za pozostałe miejsca również rewelacyjne nagrody takie jak trapy, liny kinetyczne, kompresory, bony na zakupy w szekla4x4 i inne fajne gadżety. 

dsc_0540

Podsumowując, zwiedziliśmy świetne offroadowe tereny, poznaliśmy wspaniałych ludzi, zobaczyliśmy kawał dobrego offroadu, zjedliśmy najlepszą zupę grochową. Dzięki temu rajd Wyrowisko wpisujemy w kalendarz rajdów na których trzeba być! Do zobaczenia na kolejnej edycji.  

 

                                                                                                                     Edyta i Radek

Zapraszamy na stronę organizatorów http://wyr4x4.pl/ na której można śledzić ich plany na kolejne rajdy, a także pomóc wspierać potrzebujące dzieci, zwierzaki ze schroniska.